▲ 141 r/praca

Jak to jest z tym mówieniem per "pan/pani" w miejscu prac

Dzień dobry, może to nie jest do tego sub, ale nic lepszego nie przyszło mi do głowy.

Jestem najmłodszym pracownikiem w swoim biurowym miejscu pracy, mając 21 lat, reszta pracowników waha się od 27 do 45, z kilkoma wyjątkami po 50. Wszyscy sobie mówią per ty, za wyjątkiem szefowej której każdy mówi na per pani (jest to coś na czym jej bardzo zależy). Przyszedłszy do biura, no cóż, automatycznie się dopasowałam do reszty zespołu i zaczęłam mówić współpracownikom na ty, za wyjątkiem tych najstarszych, których się faktycznie zapytałam co preferują (preferowali na ty, w większości).

Dzisiaj rano szefowa była świadkiem mojej wymiany zdań z jednym współpracownikiem 40+, typowa biuro gadka szmatka, dokumenty, list polecony itp, podczas której zwracałam się do niego oczywiście po imieniu.

Mija jakiś czas, każdy się rozchodzi, i szefowa przychodzi do mnie "na pogadankę" do mojego miejsca pracy, i wypytuje jak długo znam się z w/w prywatnie. Zdziwiona, tłumaczę że poznałam go dopiero po przyjściu tutaj do pracy. Ona na to, że myślała że znamy się od dawna, patrząc jak poufale się do niego odzywam. I zaczęła mi tłumaczyć, że mamy w Polsce pewne obyczaje na to jak starsi zwracają się do młodszych - zgodziłam się z nią i powiedziałam, że to piękna tradycja, i że zgodnie z tą tradycją to starsza osoba ustala poziom poufałości między stronami, a tak sobie zażyczyły te osoby z którymi pracuję (co jest półprawdą, stricte uzgodniłam to tylko z najstarszymi pracownikami, reszta po prostu nigdy nic nie powiedziała).

Coś tam jeszcze poszło gadki szmatki, z uśmiechem powiedziałam, że to faktycznie ciekawe odczucie, być młodym na rynku pracy i pracować z ludźmi, którzy mają dzieci w twoim wieku. Coś tam odpowiedziała ("mhm, tak, to prawda"), i ewidentnie nieusatysfakcjonowana moją odpowiedzią wróciła do siebie.

I tutaj nasuwa się moje pytanie, czy faktycznie popełniam takie duże faux pas zwracając się do ludzi po imieniu, pomimo naszej różnicy wieku?

Jak to wygląda u was w biurach z młodszymi pracownikami, i jak wy mieliście kiedy byliście młodzi w pracy?

reddit.com
u/iperite — 4 days ago
▲ 66 r/praca

Na ile mogę olewać swoją bezsensowną pracę?

Jak w tytule. Jestem aktualnie stażystą w pewnej firmie, której nazwy nie zdradzę, lecz kończy się ona na -asy ---stwowe. Mam umowę o pracę podpisaną do końca września, zarabiam odrobinę więcej niż najniższa krajowa, co przy nieodprowadzanym podatku z racji na wiek wychodzi na całkiem satysfakcjonujący mnie wynik. Z racji na obecną sytuację w firmie i cięcia etatowe, mam już potwierdzoną informacje od szefowej że od września naszej umowy nie przedłużamy i nie przyjmujemy się do pracy. Innymi słowy zostały mi niecałe dwa miesiące pracy.

Niestety z powodu odgórnych wymogów z uwielbianej przeze mnie pracy w terenie rzucono mnie do biura, gdzie, no cóż, jestem zbędna. Każdy ma swoje własne obowiązki, jak przełożona zleci komuś zajęcie się mną to coś mi tam czasami ktoś wynajdzie, nic co by mi zajęło dłużej niż do 11.

I tak sobie siedzę przez większość dnia w pustej sali konferencyjnej, próbując jakoś zająć sobie czas. Nie narzekam też aż tak bardzo, bo jest to o wiele lepsze niż jakbym musiała siedzieć przycupnięta w kąciku czyjegoś biura, tak to mam chociaż trochę swobody.

Muszę się przyznać, że ostatnimi czasy nachodzą mnie myśli o ucieczce, przykładowo takiej z pracy przed wybiciem 15. Może to mój naznaczony młodzieńczą naiwnością umysł, ale nie widzę w tym nic złego, a nawet występuje pewien syndrom "pierścienia niewidzialności". Siedzę sama, nie mam żadnych zajęć, tak szczerze mówiąc mało kto wie że tu jestem, a jak wie to go to pewnie nie obchodzi.

Jedyną zmianą w biurze przy mojej nieobecności byłby brak mojego samochodu na parkingu.

A nawet jeżeli ktoś mnie na tym przyłapie (choćby po tym aucie), i będą z tego powodu kłopoty, to co mi zrobią - zwolnią mnie? Nawet jeżeli chciałoby się im z tym chrzanić, to miesiąc w tę czy wewtę jeszcze nikogo nie zbawił (znając swoją wrażliwość przewiduję jednakże pewne straty psychiczne, jeżeli mieli by mnie zwalniać).

Powiedzmy drodzy redditowcy, że zwracam się w tym momencie do was, ja, młokos na rynku pracy, w poszukiwaniu aniołków i diabełków na ramieniu, które doradzą mi co robić w tej sytuacji, jednocześnie mając nadzieję na waszą wyrozumiałość względem mojej sytuacji (tak tak, pokolenie Z niewdzięczne i nie chce pracować, to wiemy).

TL;DR: Młody narybek na rynku pracy chce z niej uciekać przed 15, skuszony bezcelowością swojej w niej obecności, oraz potencjalnym brakiem konsekwencji. Co ma zrobić?

Jeszcze mały rant i poniekąd wyjaśnienie mojej sytuacji:

Firma ma cięcia etatowe oraz brak nowych przyjęć. Firma ma odgórny przykaz przyjmowania stażystów.

Stażyści są firmie zbędni, ponieważ bez możliwości późniejszego ich zatrudnienia, szkolenie ich jest bezcelowe. Stażyści siedzą pozostawieni sami sobie.

reddit.com
u/iperite — 9 days ago
▲ 6 r/lublin

Jakie są rozrywki w Lublinie po północy?

Dzień dobry, wybieramy się z narzeczonym na lubelszczyznę na tygodniowy urlop. Z racji na zapowiadaną falę upałów, w celu zmniejszenia cierpień planujemy się przerzucić na nocny tryb życia. W dwóch docelowych miejscach, Nałęczowie i Kazimierzu Dolnym, wiemy z poprzednich wizyt, że atrakcje kończą się wczesną nocą, więc chcielibyśmy tym razem spróbować czegoś w większym mieście.

Ktoś ma coś wartego polecenia? Z góry dziękuję i pozdrawiam.

reddit.com
u/iperite — 17 days ago
▲ 1.3k r/Polska

"MSWiA: bądź przygotowany"

Taką treść ma alert RCB, który do mnie dotarł 15 minut temu, czyli około godziny 7.30, w województwie Śląskim.

Pomijając już spekulacje co to może oznaczać, bo poczekam aż wypowiedzą się mądrzejsi ode mnie, chcę zrobić ranta na jego bardzo ogólnikową treść. No bo co to ma być, "bądź przygotowany"? Niektórzy twierdzili, że alert nie został wysłany przy pocisku na Lubelszczyźnie po to, żeby nie wywołać paniki, ale TO to jest idealna treść żeby taką panikę wywołać. "Bądź przygotowany". Nie powiedzą co się dzieje, nie powiedzą co masz zrobić, tylko odczuj to uczucie nadchodzącej zagłady. Zresztą co znaczy bądź przygotowany? No dobra, wysłali linka do poradnika bezpieczeństwa, ale nie zdziwię się jak zobaczę na stacji benzynowej po wyjściu z domu zobaczę olbrzymie kolejki po paliwo, a w sklepie ludzi pustoszących półki. Bo jak się przygotować, to na najgorsze.

Pozdrawiam, i chętnie poznam wasze przemyślenia na ten temat.

reddit.com
u/iperite — 21 days ago

Portrait of my fiance

This was meant to be just a quick practice, but I got carried away and finished it in around two hours. This is my third oil painting, and I feel like I'm starting to get the hang of it! I struggled a lot with the skin tones, as I ran out of white paint, but somehow I managed (hence the green coverage).

Any advice and critique is very welcome!!

u/iperite — 25 days ago
▲ 32 r/studia

Czy studenci dojeżdżający mają gorzej w studenckim życiu społecznym?

Dzień dobry, zaczynam studia tej jesieni i z racji na darmowe mieszkanie planuję dojeżdżać na zajęcia, zamiast wynajmować pokoju w akademiku.

Z moich doświadczeń z uczęszczania do szkoły z internatem, dojeżdżający uczniowie zazwyczaj byli traktowani jak "inni", i nie byli w takiej samej mierze częścią społeczności jak mieszkańcy internatu.

Czy podobnie ma się sprawa na studiach z akademikiem? Nie ukrywam, że aspekt społeczny jest jednym z moich priorytetów jeżeli chodzi o studia, i przykro by mi było rozbić się o ścianę kiedy rzeczywistość mnie zweryfikuje.

Jakie są wasze doświadczenia? Czy jako student dojeżdżający można zbudować na studiach satysfakcjonujące życie społeczne?

reddit.com
u/iperite — 26 days ago
▲ 179 r/jedzonko

Początki prób lepszego odżywiania się

Jako młody dorosły, niedawno wyprowadzony z domu rodzinnego, uświadomiłam sobie że żywię się głównie gotowcami z Biedronki, bądź zamiast posiłków serią przekąsek. Próbuję zacząć odżywiać się w lepszy, mniej przetworzony sposób, z większą ilością witamin.

Na załączonym obrazku: swojskie jajka od własnych kurek na sadzono, dwie kromeczki z masłem, pomidor i ogórek z sałatą z ogródka (niestety w trakcie jedzenia uświadomiłam sobie, że jedzenie sałaty nie sprawia mi zbyt dużej przyjemności).

u/iperite — 26 days ago

My second ever oil painting, a self-portrait

I have a love-hate relationship with oil paint (I can't help but feel like I'm painting with Play-Doh, also why does it take so long to dry?? 😭)

I'm actually kinda embarassed to post it, among so many much more experienced artists, but I hope someone might give me some critique/advice regarding my technique, as I'm figuring this out as I go.

I really hope to master the medium someday, as I really feel oil paintings' beauty is unmatched!

(Also please forgive me the crappy lighting, I'm outside and the sun is going down).

u/iperite — 1 month ago

Płynne połączenie tradycji ze współczesnością - młode ziemniaczki, mizeria i cziken stripsy

I najebane w chuj koperku

u/iperite — 1 month ago

First painting after art block, quite happy that I finished it!

"Grandma on the bench", acrylic on canvas

u/iperite — 1 month ago

Painting in progress, feels too monotone and chaotic at the same time and I don't know how to change it

Hello, I am a beginner painter and this is acrylic on canvas, only first layer - I can't help but feel that the foreground is extremely chaotic and overall not pleasant to the eye. All the elements that I want to portray (grass, trees etc) are kinda "patchy", but when I try to give them that texture through brush strokes it just looks chaotic. Could any more experienced artist spare some technique and color advice for a newbie?

u/iperite — 1 month ago

[gendered] These bathroom stalls at my local primary school

I don't even know which is which

EDIT: For context, this is a small rural school, in a country where gender-separate bathrooms are mandatory. There is also another bathroom, for staff only. I took this photo mindlessly as a funny thing, but after giving this some thought, I think the story is something along the lines of "the bathroom needs to be assigned to either boys or girls exclusively (law), but we've only got one bathroom", so the bathroom is documented as, for example, girl's bathroom, but kids of both sexes go in there. However, they can't have a boy's stall in a girl's bathroom, so they assigned them animals, and teachers explain to students which one they belong in. I don't know for sure, but this is my hypothesis!

u/iperite — 2 months ago
▲ 37 r/drawme

Hello, I hope I might be of inspiration to someone ^-^

Both selfies and non-selfies, I hope you find something you like!

u/iperite — 2 months ago

Hello! Im a self-taught beginner/intermediate artist and this is my first commission this big (30x70 cm, acrylic on canvas).

The piece is kind of time sensitive, as the commissioner ordered it as a birthday gift for his wife, on the day of her birthday (on Monday). He asked for some urgency, as he doesn't want the present to be too delayed.

The canvas arrived in the mail this morning, and I spent the afternoon painting this. I'm not sure what to think of the field, isn't it too sloppy? I made the petals with a thick layer of paint, hoping to achieve a kind of 3D effect, which is hard to see on the photo, but visible in real life.

And I know I could make the faces and clothes more detailed, but that would mean spending a lot more time on them, so I'm hoping current state looks good enough.

I'm charging roughly 166$ (600PLN), which is also the most I have ever charged for a painting. I don't know if it's a lot or not.

Do you think this piece looks ready enough, given the time sensitivity and price?

u/iperite — 4 months ago

Despite getting almost no feedback on my last post, I'm posting the finished product as promised. Some time after finishing I see that the eyebrows look kinda wonky, but I think the loose way of painting leaves makes the face look better/more detailed by comparison.

I also would like some advice on how to improve my closed eye look in the future. How do I make the eyelashes visible without making it look like a lof of mascara? I am also not fully content with the lips, but I guess that the key is in the shape itself not shading particularly.

u/iperite — 4 months ago

The lips are my biggest struggle, I'm constantly trying to fix them. Currently they look too barbie-like for my liking. Eyes are supposed to be closed, but I'm not concerned about them yet, because I'll get to them later, they're still unpolished. Similarly with the clothes, but I'll take any advice!

I'm using acrylics, and I gave myself the challange to use only two colors, yellow and dark blue (and a little bit of white).

I want to make the face look natural, for the lack of better word, but at the same time keep Mary looking young, and adding wrinkles (which is my go-to when I want my characters look less doll-like) won't do.

I've been using Our Lady of Medjugorje figure as my very loose reference, mostly during the sketch, so at this point I'm not really looking at it.

The subject itself came by trying to make modern folk art, which in my region was heavily influenced by religious elements. So I'm not really trying to be strictly realistic, as it wasn't something local folk artists concerned themselves with, but still I want my art to show some kind of skill.

Any advice welcome, and I promise to post the final result! ☺️

u/iperite — 4 months ago