Jak to jest z tym mówieniem per "pan/pani" w miejscu prac
Dzień dobry, może to nie jest do tego sub, ale nic lepszego nie przyszło mi do głowy.
Jestem najmłodszym pracownikiem w swoim biurowym miejscu pracy, mając 21 lat, reszta pracowników waha się od 27 do 45, z kilkoma wyjątkami po 50. Wszyscy sobie mówią per ty, za wyjątkiem szefowej której każdy mówi na per pani (jest to coś na czym jej bardzo zależy). Przyszedłszy do biura, no cóż, automatycznie się dopasowałam do reszty zespołu i zaczęłam mówić współpracownikom na ty, za wyjątkiem tych najstarszych, których się faktycznie zapytałam co preferują (preferowali na ty, w większości).
Dzisiaj rano szefowa była świadkiem mojej wymiany zdań z jednym współpracownikiem 40+, typowa biuro gadka szmatka, dokumenty, list polecony itp, podczas której zwracałam się do niego oczywiście po imieniu.
Mija jakiś czas, każdy się rozchodzi, i szefowa przychodzi do mnie "na pogadankę" do mojego miejsca pracy, i wypytuje jak długo znam się z w/w prywatnie. Zdziwiona, tłumaczę że poznałam go dopiero po przyjściu tutaj do pracy. Ona na to, że myślała że znamy się od dawna, patrząc jak poufale się do niego odzywam. I zaczęła mi tłumaczyć, że mamy w Polsce pewne obyczaje na to jak starsi zwracają się do młodszych - zgodziłam się z nią i powiedziałam, że to piękna tradycja, i że zgodnie z tą tradycją to starsza osoba ustala poziom poufałości między stronami, a tak sobie zażyczyły te osoby z którymi pracuję (co jest półprawdą, stricte uzgodniłam to tylko z najstarszymi pracownikami, reszta po prostu nigdy nic nie powiedziała).
Coś tam jeszcze poszło gadki szmatki, z uśmiechem powiedziałam, że to faktycznie ciekawe odczucie, być młodym na rynku pracy i pracować z ludźmi, którzy mają dzieci w twoim wieku. Coś tam odpowiedziała ("mhm, tak, to prawda"), i ewidentnie nieusatysfakcjonowana moją odpowiedzią wróciła do siebie.
I tutaj nasuwa się moje pytanie, czy faktycznie popełniam takie duże faux pas zwracając się do ludzi po imieniu, pomimo naszej różnicy wieku?
Jak to wygląda u was w biurach z młodszymi pracownikami, i jak wy mieliście kiedy byliście młodzi w pracy?