
u/Critical-Current636

Hungary targets euro by 2030, PM Magyar says common currency would prevent ‘Orbán-era’ economic mismanagement
​
Hungary's new government has confirmed its ambition to join the eurozone by around 2030, with Prime Minister Péter Magyar arguing that adopting the euro would bring greater economic stability and prevent future governments from repeating what he described as the fiscal mistakes of Viktor Orbán's administration.
Euro adoption back on Hungary's agenda
Hungary has set a target of meeting the conditions for joining the eurozone by around 2030, Prime Minister Péter Magyar announced after talks in Budapest with Eurogroup President and Greek Finance Minister Kyriakos Pierrakakis.
Continue reading at https://dailynewshungary.com/hungary-euro-magyar-orban-era/ | DailyNewsHungary
Powstaje gigantyczny posąg Matki Boskiej. Będzie mieć 55 metrów
TLDR: z niemieckiego betonu powstanie w Polsce największa na świecie Matka Boska Bolesna Krwawiąca Płacząca Łzawiąca Cierpiąca. W niebie Jezus wraz ze swoim tatą cieszą się, że katolicy w Polsce rozwiązali już wszystkie problemy z głodem, chorobami i bezdomnością - i że mogli sie w związku z tym przerzucić na budowę wysokościowców.
Profesor o szpitalach: dlaczego mam siedzieć w tej samej kolejce?
TLDR: biedaki powinni stać w kolejkach do lekarzy; kasta bogatych i ich znajomi powinni mieć złotego jokera dającego pierwszeństwo dostępu do usług publicznych
What are these stickers with numbers - on a plane?
I'm boarding a plane. What are these little white stickers with numbers?
Premature deaths from exposure to fine particulate matter (PM2.5) in Europe (2023)
W Biedronce uwięziony...
Wskoczył od zarządu nowy level zapychania paletami sklepowych alejek...
"płyty chodnikowe pękają od mrozu, a nie przez jeżdżące po nich samochody"
Niedawno jakiś miłośnik rozbudowy dróg i parkingów na chodnikach w miastach usiłował dowodzić, że płyty chodnikowe pękają od mrozu, a nie przez jeżdżące po nich samochody.
A jak jest u was? Też mróz niszczy płyty wszędzie tam, gdzie nie postawiono ocieplających grunt słupków?
PS. Zdjęcie 2 - kawałek obok - na szczęście jakiś czas temu postawiono słupki, bo by wyglądało podobnie, jak zdjęcie 1.
Dlaczego w tym kraju piesi są takimi świetymi krowami i chodzą po ulicy?
Is Tokyo extra sound absorbent?
My girlfriend and I are visiting from abroad and have been here a few days and both of us have been surprised how silent it is just a few meters from the car street. Like one moment we hear the birds singing and the next we shockingly have a normal car street in front of us, and then 40m into the walking street we are again in a serene environment. We are pretty sure its not all in our heads.
firmowym autem jeżdżę szybko i bezpiecznie, dzięki temu oszczędzam czas
Kierowca firmy zatrudniającej prawie 100 tys. ludzi wyprzedza i najeżdża na podwójną ciągłą, dzięki czemu zaoszczędza sporo czasu.
Akcja z oszczędnością czasu od ok. 23 sekundy.
Zgłosiłem na stopagresjidrogowej, jestem ciekaw, jakie zarzuty wobec mnie sformułują.
Warszawa już nawet nie w czołówce, ale na szczycie europejskiej piramidy kompleksów klasowych i traumy pauperyzacji - mamy najwięcej samochodów na osobę.
W kontekście nieustających prób narzucania prosamochodowych narracji i urbanistycznego obłędu, który otacza nas w sferze internetowej i paraliżuje podupadłych na umyśle miejskich radnych, urzędników i polityków, warto wskazywać na fakty i dane.
Nasze miasto niszczą samochody i idee rodem wyjęte z połowy minionego stulecia. Libertariańsko-sarmackie zacietrzewienie elit i aspirujących do wyimaginowanej elitarności mas ludowych zakompleksionych przez media i social media (traktujących posiadanie samochodu jako wyznacznik klasowy i erzac wolności) sprawiają, że bylejakie i połowiczne reformy pokroju "Nowego Centrum Warszawy" przedstawiane są jako radykalne i ekstremalne.
Równocześnie populistyczne zacietrzewienie władz miejskich nie pozwala decydentom na realne zmiany, np. podniesienie cen parkowania, wprowadzenie opłat za wjazd do miasta, urealnienie cen biletów zbiorkomu. Wszystko to wprowadza nas w błędne koło (a może nawet na równię pochyłą) rosnącej dominacji samochodu osobowego i dostawczaka w mieście. Uberyzacja dodatkowo pogłębia to zjawisko - policzcie, jaki odsetek mijających was samochodów w centrum to przewozy na apkę.
Warszawa została nieszczęśliwie zaprojektowana i przebudowana, ale można jej wady przekuć w zalety - ogromne przestrzenie wykorzystać na rzecz pieszych, transportu zbiorowego i usług. Zamiast tego kolejne kilometry kwadratowe przestrzeni i pustki, które dało nam "projektowanie" PRL-u marnujemy i przeznaczamy na parkingi i pasy drogowe dla pojazdów, które najczęściej przewożą pojedyncze osoby, a obecnie - coraz częściej - nie są w ogóle pojazdami mieszkańców stolicy. Obwarzanek zalewa Warszawę samochodowym zanieczyszczeniem i unika za to odpowiedzialności. Warszawa i jej mieszkańcy na to nie zasługują.
A teraz kwiczcie.
"Zgłaszałem nielegalnie zaparkowany samochód, lecz on dalej tam parkuje"
Część ludzi jest rozczarowanych tym, że zgłaszają nielegalnie zaparkowane auto - po czym mijają dni, a kierowca dalej niszczy miejską infrastrukturę, śmieje się prawu i społeczeństwu w twarz. I w związku z tym rozczarowaniem - dochodzą do wniosku, że nie warto zgłaszać nielegalnie zaparkowanych aut.
Ja w ostatnich dwóch latach zgłosiłem już prawie 2000 wykroczeń; części pojazdów - wielokrotnie. I w skrócie - skoro auto zostało zgłoszone, a w dalszym ciągu parkuje nielegalnie - to należy zgłaszać je dalej. Sprawiedliwość nie jest zawsze najszybsza, ale kumuluje się w postaci kolejnych mandatów za każde zgłoszenie.
Na pierwszym zdjęciu - pojazd lokalnego fryzjera, który koniecznie musiał się kiedyś wykazać tym, że umie wjechać autem za słupki, zablokować przystanek, a często również chodnik. Jak parkował w tym miejscu - to do lokalu miał jakieś 5 metrów. Jakby zaparkował w swoim garażu, to by miał do swojego lokalu już ze 20 metrów - a wszyscy wiemy, że od przejścia na własnych nogach takiego dystansu można się spocić.
Na zdjęciu drugim - powiadomienia z policji. Cztery mandaty i jedno pouczenie. I od tamtego czasu szanowny pan fryzjer potrafi zaparkować, bez wjeżdżania za słupki, bez blokowania przystanku, bez blokowania chodnika.
Bluetooth 6.x usb dongle with good Linux support?
I'm looking for a Bluetooth 6.x usb dongle which is supported out of the box on modern Linux (i.e. kernel 7.x), to be used with a desktop computer. Any recommendation?
Czy warto zgłaszać nielegalnie parkujące samochody?
Od czasu do czasu na różnych grupach można przeczytać pytanie: czy warto zgłaszać nielegalnie parkujące samochody?
Odpowiedź jest prosta: jeszcze jak!
Na pierwszym zdjęciu - na pierwszym planie kawałek drogi dla rowerów oraz trawnika. Pracownicy tej firmy w końcu się nauczyli, że parkować na trawniku czy drodze rowerowej się nie opłaca. Jak widać, nawet trawa zaczyna odrastać! Niestety żywopłot, zniszczony przez pracowników tej firmy raczej samoczynnie nie odrośnie.
Na kolejnych zdjęciach - parkujące na trawniku auta pracowników firmy, zrobione kilka miesięcy temu.
Nauka parkowania na terenie firmy trwała kilka miesięcy zgłaszania (kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt zgłoszeń) i jak szacuję - przyniosła kilka tysięcy złotych wpłaconych do budżetu przez nielegalnie parkujących kierowców.
Zdjęcia aut zrobione apką "Droid Dashcam" - pracownicy służb odpowiedzialnych za egzekwowanie przepisów doceniają, gdy na zdjęciu jest data i adres.
EDIT: Zdjęcie nr 1 robione dziś; auta ze zdjęć nr 2 i 3 można zobaczyć prawidłowo już zaparkowane na firmowym parkingu.
Szczecin: Wandale zniszczyli nowy Ekopark. Miasto zapowiada naprawę
TLDR: debile są wśród nas
Ludzie nie chcą mieć dzieci...
...bo wolą mieć samochody.
Przeszedłem się po osiedlu, na którym się wychowałem.
Pod niemal każdym z bloków, gdzie był kiedyś plac zabaw dla dzieci - teraz jest parking dla samochodów. Teraz w większości przypadków kilkuletniego dziecka nie da się po prostu wypuścić, by się pobawiło na zewnątrz - by dojść na plac zabaw (co kiedyś było jak najbardziej normalne), musiałoby przejść przez parking, ulicę, kolejny parking. Małego dziecka nie widać z auta, więc strach je wypuścić samo.
I nie, nie chodzi o wykluczenie komunikacyjne - w odległości 500 metrów jest kilka linii tramwajowych i autobusowych - którymi można dotrzeć niemal wszędzie w mieście.
Podobna jest odległość do Netto, Biedronki, Lidla czy sporego centrum handlowego.
Mimo olbrzymiej przestrzeni zajętej przez parkujące samochody - nie ma ani jednego parkingu na rowery (już nie mówię o zadaszonym), tak popularnych w innych rejonach świata. Zresztą dokąd by mieli jeździć rowerem ci ludzie? Osiedle, które zamieszkuje kilkanaście tysięcy ludzi, nie ma ani jednej drogi rowerowej łączącej je z centrum.
A jak jest u was?
Kibol zawetuje?
cyt. Autorzy zaznaczyli, że głównym celem projektu ustawy jest umożliwienie stworzenia bezpiecznej i funkcjonalnej infrastruktury tras dla rowerów w Polsce. Nowe przepisy mają zapewnić rozwój dróg rowerowych o charakterze lokalnym, regionalnym i krajowym w sposób spójny i skoordynowany w całym kraju.